poniedziałek, 17 listopada 2014

Haul makijażowy ostatniego tygodnia

Może zacznę od zdjęcia, które pokazuje jak teraz wygląda mój kącik makijażowy. Troszkę się powiększył ostatnimi czasy, ale i uporządkował, gdyż wcześniej trzymałam wszystko w kosmetyczce, więc wszystko się w środku przewracało i rozbijało. Teraz każdy rodzaj kosmetyku i narzędzi ma swoje miejsce.



A teraz wszystkie kosmetyki do makijażu, w które zaopatrzyłam się w przeciągu ostatniego tygodnia, głównie dzięki promocji w Rossmanie, ale nie tylko. Również z powodu mojego pobytu w rodzinnym mieście, gdzie mogę znaleźć różne tanie badziewka, których lubię używać ;)

Uh dużo tego. Pod koniec posta dokonam pewnych obliczeń, co do kwoty jaką wydałam na to wszystko oraz jaką tak naprawdę ma to wartość w pieniądzach.

Zacznę od skromnych zakupów w Chińskim centrum. Pokusiłam się tu o 3 pędzelki do eyelinera tudzież do zdobienia paznokci, które były razem w zestawie za 5 zł. Spodobał mi się również fioletowy lakier również za 5 zł. O lakierach z Chińczyka słyszałam dobre opinie więc postanowiłam spróbować.W tym miejscu wydałam więc razem 10zł.




Następnie chodząc po Krasnymstawie zajrzałam do sklepu z chemią gospodarczą w zupełnie innym celu niż zakup czegokolwiek do makijażu. Ale tak się stało że pani na wystawie miała złoty liner do oczu firmy Ingrid Cosmetics oraz złosty lakier do zdobienia paznokci firmy Le max colour.  Za lakier zapłaciłam 2,69 a za eyeliner 6zł więc w sumie 8,69zł.



Jeszcze zakupy z Avonu. Właściwie to tylko jeden produkt, a konkretnie baza pod cienie. Kosztowała mnie całe 12zł a jest świetna! Makijaż trzyma się od rana do wieczora i nie tworzą się żadne smugi, czy też produkt nie roluje się w załamaniu. Zakochałam się!



No i w końcu udałam się do Rossmana, z chęcią skorzystania z promocji 1+1 za darmo. Zakupiłam sypki puder matująco utrwalający w odcieniu 02 beige oraz rozświetlający korektor w kremie Wake up w odcieniu 1 czyli najjaśniejszym. Oba produkty firmy Manhattan. Cena korektora to około 25 zł a pudru 29,99zł. Ale wydałam na oba te produkty 29,99zł




Drugą porcją produktów zakupionych w Rossmanie był korektor od miss sporty o którym już kiedyś pisałam oraz kolejna szminka od Eveline z serii Aqua platinum w odcieniu 437.  Uwielbiam te szminki za trwałość, za zapach, a to jak cudownie nawilżają usta. Gorąco polecam. Oba produkty kosztowały po 10,99zł ale oczywiście zapłaciłam tylko za jeden.





No i ostatnie łupy rossmanowe, to Baza pod makijaż Face Finity firmy Max Factor oraz podkład o przedłużonym działaniu Lasting Performancew odcieniu 105 Soft Beige również firmy Max Factor.  Cena każdego z tych produktów to 49,99zł za jeden ale oczywiście również tylko 49,99zł za oba zapłaciłam. O ile wszystkie wyżej wymienione produkty miałam już okazję przetestować, o tyle tych dwóch jeszcze nie, więc nie mam pojęcia czy będę zadowolona.




 No i podsumowanie.
Łączna wartość produktów to : około 208zł
Wydałam na te produkty: około 122zł
No cóż, wydałam w tym tygodniu naprawdę sporo kasy na produkty do makijażu, ale ileż tak naprawdę zaoszczędziłam? Ponad 90zł czyli prawie połowę tego ile warte są te produkty w regularnych cenach. Mimo to mam wyrzuty sumienia gdyż spłukałam się doszczętnie i nie wiem co będę jeść do końca miesiąca ;) ale przynajmniej będę ładnie wyglądać ;) ;)

Delikatny makijaż na bal z akcentem kolorystycznym

Hej.
Dziś przedstawiam wam kolejne efekty mojej pracy przed Balem. Tym razem makijaż Arlety. W porównaniu do poprzedniego, ten jest naprawdę delikatny, dodający uroku i rozświetlający. Właściwie to nic skomplikowanego, gdyż oczko jest bardzo klasycznie podkreślone, z nutą bordowego cienia na dolnej powiece. Zdecydowałam się również na użycie pomarańczowej szminki, która jeszcze bardziej ożywiała twarz. Oczywiście bardzo ważny był trwały podkład oraz baza, aby makijaż trzymał się całą noc. Wykontórowałam również twarz i dodałam blasku brzoskwiniowym wypiekanym połyskującym różem. Arleta miała zrobione wcześniej rzęsy (chyba metodą 1:1 ale nie jestem pewna) co sprawiło, że jej oczy wyglądały jak laleczki. Jak wam się podoba efekt?



piątek, 14 listopada 2014

złota kreska na wieczór

Witajcie
Dziś mam dla was makijaż który wykonałam na Madzi. Jest on typowo wieczorową propozycją, która nie świeci się brokatem, jest zrobiona w matach, ale posiada jednak element blasku. Zakochałam się mianowicie w złotym eyelinerze. Oczko i nie tylko wykonałam ogromną paletą z Sephory oraz moim złotym eyelinerem od Ingrid cosmetics. Jako podkład posłóżyła mi mieszanka fluidu derma blend od Vichy oraz Photo finish od Catrice. Na usta nałożyłam mą ukochaną szminkę Aqua Platinum firmy Eveline w odcieniu 437. Był to dopiero makijaż próbny, gdyż bal na który wybiera się Madzia odbędzie się dopiero jutro.  Jak wam się podoba?




piątek, 31 października 2014

pikantny fiolet

Witajcie. Dziś mam dla was bardziej wieczorową propozycję. Mocne kolorowe oko, ładnie wykonturowana twarz i delikatne usta. Oczywiście, ja jak już na mnie przystało nosiłam go w dzień, ale myślę że najlepiej sprawdzi się na większe wyjście lub imprezę. Jak widać na zdjęciach w wewnętrznym kąciku dałam pomarańczowy połyskujący cień, na środek intensywny fiolet a załamanie i zewnętrzny kącik wymodelowałam ciemnym matowym fioletem zmieszanym z czernią. ;) Jak wam się podoba?




poniedziałek, 27 października 2014

Jesiennie

Hej
Dziś troszkę inny post, nie koniecznie o makijażu. Chciałam się bowiem podzielić z wami zdjęciami z moich dwóch ostatnich jesiennych spacerków. Stylizacja dość jesienna, w obu bordowe spodnie (choć to nie te same), czarny płaszczyk, torebka i moje nowe butki ;) Mimo podobieństwa, widać że na jednym spacerku temperatura była dużo wyższa niż na drugim ;)

Wczorajszy spacer












I zdjęcia z przed tygodnia



Jestę indianinę


środa, 22 października 2014

x-treme last & shine oraz gąbeczki do podkładu

Hej.
Ale się rozszalałam dziś z postami, ale to tylko dlatego, że tak strasznie nie idą mi zadania z termodynamiki ;)
No więc jakiś czas temu zakupiłam sobie nową szminkę firmy Manhattan. X-treme last & shine w odcieniu 54V to ciemna czerwień, która jak mi się wydawało w sklepie powinna być jednak ciepła, ale jak się okazało później chyba jednak wpada w róż ;)  Jest natomiast naprawdę trwała, choć cudów nie ma, bo gdy nakładam ją przed pójściem na uczelnię to po pierwszych zajęciach praktycznie nie ma po niej śladu. No ale trudno. Mimo wszystko bardzo ją lubię, gdyż jakoś tak naszła mnie ochota na mocno podkreślone usta. Drugą rzeczą o której chciałam napisać, t moje pierwsze wrażenia po użyciu gąbeczki z jakiejś nieznanej mi wcześniej firmy "Ewa Schmitt Boutique" . O używaniu gąbeczek słyszałam różne opinie ale skoro te dorwałam za 3zł w Tesco to uznałam, że spróbuję. Natomiast byłam przerażona ilością podkładu, jaką musiałam użyć, by uzyskać efekt krycia podobny do tego gdy nakładam podkład palcami. Użyłam mojego ukochanego podkładu od Rimmel'a, Wake me up, i jeśli ktoś kojarzy to do nabierania go jest pompka. Normalnie wystarczy mi jedno ewentualnie 2 naciśnięcia by otrzymać tyle produktu ile trzeba, a tu? Musiałam wyciskać podkład z 6-8 razy by uzyskać dobre krycie. Ale jest pewien plus. Uzyskując chciane krycie, dostałam na twarzy bardzo naturalny efekt, co widać na zdjęciu skóry. Podkładu prawie że nie widać a efekt jest. Czy wy używacie takich gąbeczek? Jakie są wasze wrażenia? A może je odradzacie?









Makijaż Magdy

Witajcie.
Przepraszam że tak długo mnie nie było, ale niestety zdarzył mi się dość nieprzyjemny wypadek, gdyż potrącił mnie samochód, no i jak można się domyślać szpital itp. Ale już wszystko w miarę okej więc wracam ;) Dziś chciałam się z wami podzielić makijażem, który wykonałam jakiś czas temu na mojej koleżance. Magda szykowała się na imprezę, a ja postanowiłam spróbować coś zmajstrować na jej twarzy ;) Był to dla mnie dość duże wyzwanie, gdyż jej powieki ruchomej praktycznie nie widać przy otwartym oku, gdyż ma je dość głęboko osadzone. Zdecydowałam się również na ciepłe odcienie, by wydobyć piękny kolor oczu Magdy. Pomarańcze, złoto i brązy były strzałem w dziesiątkę. Na żywo Magda wyglądała pięknie :) Usta podkreśliłam dość ciemną szminką, z zaznaczeniem, że później może ją spokojnie zastąpić jakąś zwykłą pommadką lub neutralnym błyszczykiem. Podkreśliłam również brwi przy czym miałyśmy razem mnóstwo śmiechu, gdyż jak to określiłam Magda ma dość specyficzny kształt, ale bardzo oryginalny ;) Ze względu na małą ilość czasu zdjęcia wykonałam na szybko, więc nie koniecznie dobrze widać efekt ale coś tam pokażę ;)




no i bez lampy ;)


I jak wam się podoba?